Wpisy z tagiem: jesień
niedziela, 26 września 2010
W pewnym momencie wakacji nadszedł taki dzień, kiedy spojrzałam przez okno, później na moje buty i kurtkę... i pomyślałam: Kurcze. Jesień. Fuck Choć jeszcze nie spotkałam złotobrązowych liści, szeleszczących pod cieplejszymi, jesiennymi botkami... jeszcze nie pomyślałam o rękawiczkach, o porannym wstawaniu, wielkim deszczu po jednej stronie okna i gorącej czekoladzie w drugiej stronie. Przecież jesień jest tak klimatyczna. Tzn może być, zależy jak się ją widzi. Dziś jest dla mnie pierwszy dzień jesieni. Nie tej złotej, którą lubię. Z reguły nie popadam w jesienną melancholię (nie żebym teraz popadła). Ale... bo ja nie lubię zmian. Dlatego siedzę w domu, oglądam Przyjaciół, których znam na pamięć, oglądam film, który dosłownie znam na pamięć, słucham muzyki, którą dla odmiany... znam na pamięć. Bo ja wiem, że zmiany mogą być dobre, no ale kurcze! Nie kiedy... I żeby nie było, że siedzę w domu i próżnuję. Obejrzałam, po raz nie pamiętam który, jeden z moich ulubionych filmów, zatrzymując niektóre sceny, powtarzając inne, żeby jeszcze bardziej film poznać. Lubię oglądać rzeczy, które znam, bo wtedy wiem, że tak na prawdę nie wszystko się zmienia i jest coś, co pozostaje takie same. Trzeba mieć pewien constans w życiu. I plany. Tak, żeby realizować plany potrzebne są zmiany. Ta, ja to wszystko wiem. Teoretycznie. Zmiany mogą być. Dawkowane sporadycznie. Z gwarancją, że mają dobre skutki. (I Summer wcale nie była cold bitch. Faceta nazywa się egoistą, a kobietę to od razu cold bitch... Przyjaciele... Chandler wcale nie był Żydem, jak to mi kiedyś zasugerowała pewna osoba. Przezabawne jest wgłębianie się w te niuanse... Choć nie wiem, jaki ma sens znanie świata Przyjaciół na wskroś - skoro swojego nie ogarniam. No ale dobra ściema nie jest zła.) Czekam na złotobrązowe liście i promienie słońca prześwitujące przez korony drzew w parku. Bo taka jesień jest fajna. Przynajmniej będę miała co robić. Siedzenie w domu mi nie służy. A jak się wkurzę - rzucę to wszystko i będę parzyć kawę ps - moi drodzy czytelnicy. Nie narzekam! Bydzie dobrze :)
taa.... |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tu bywam
Tagi
|