Wpisy z tagiem: teatr
piątek, 21 stycznia 2011
wyd. 3 tutaj Allan: If that plane leaves the ground, and you're not on it with him, you'll regret it - maybe not today, maybe not tomorrow, but soon, and for the rest of your life.
Nadejszła wiekopomna chwila. Byłam w teatrze na "Zagraj to jeszcze raz, Sam". Woody zmaterializował się i przemówił po polsku! Stary, dobry Woody Allen. Stara, dobra "Casablanca" ;)
reżyseria: Grzegorz Kempinsky scenografia: Barbara Wołosiuk (bo nigdy nie wiesz jakie będzie pytanie na kolokwium z teatru!) obsada: Maciej Wizner, Dariusz Chojnacki, Karina Grabowska, Katarzyna Dudzińska Ale tak od początku: Sztuka "Play it again, Sam" powstała na początku kariery Woody'ego, została wystawiona na deskach teatru w reżyserii Joe Hardy'ego. Główną rolę męską zagrał Woody Allen, żeńską - Diane Keaton, którą przy tej okazji spotkał po raz pierwszy. Tak... DIANE KEATON jest osobą bardzo związaną z tą sztuką i filmem! ;p (nie mogłam się powstrzymać) ;p Producenci sprzedali prawa do sfilmowania, sam Woody nie był jednak zainteresowany przenoszeniem Sama na ekran. W początkowej wersji nie miał on nawet grać Allana. Jednak 4 lata póóźniej, gdy zdobył już uznanie i sławę, nadszedł czas "Play it again, Sam" na srebrnym ekranie, z oryginalną, teatralną obsadą, w reżyserii Herba Rossa. Pierwotnej wersji scenicznej nie widziałam - i podobno Woody ma problemy z tym, że ktoś w teatrze gra jego samego, ale cóż, bywa. Woody, tzn Allan, z Teatru Śląskiego bardzo do mnie trafił. Choć na początku miałam wrażenie, że chce być "za bardzo". Później jednak było coraz lepiej. Był niezwykle allenowy w swej allenowości i tym chwycił mnie za biedne, naiwne serce. Humphrey już trochę mniej chwycił ale też był całkiem, całkiem. Merytorycznie o speklaklu to może wypowiedzą się inni - ja powiem tyle, że play it again, Sam!
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tu bywam
Tagi
|