Wpisy z tagiem: Tofii
sobota, 08 stycznia 2011
Srebrzysty uśmiech rozjaśnił wnętrze pociągu. Przepychając się, równocześnie zachowując pozory uprzejmości, dotarła na jedno z ostatnich wolnych miejsc. Przeraźliwe zimno nie przejmowało się tym, że miała na sobie dwa swetry, płaszcz oraz wełniany szal i czapę, razem z rękawicami. Spojrzała przez okno. Nic nie zobaczyła, było ciemno, więc mogła jedynie dostrzec swoje własne odbicie. Zielononiebieskie oczy obserwowały ją z zaciekawieniem i irytacją, że nie widzą czegoś innego. Ah! Sięgnęła po paczkę, którą chwilę temu postawiła na parapecie. Perlisty śmiech usłyszał każdy pasażer pociągu, który powoli ruszał ze stacji x do stacji y. Z paczki wydobywała się niesamowita, czekoladowa energia. Nikt inny nic nie robił ani nie mówił. Jakby pociąg był wypełniony ludźmi widmo. Przy otwieraniu cukierka papierek zaszeleścił okropnie - nikt się nawet nie poruszył. Gdy zaśmiała się ponownie, została jednak obdarzona chłodnym i pogardliwym spojrzeniem. Nagle ktoś usiadł obok niej. Nie znała go, ale mimo to wyglądał bardziej znajomy niż reszta widmo towarzyszy. -Tak, to ja. Cukierka? Toffi co prawda już nie ma, ale te z adwokatem też dają radę. -Chętnie. Jestem tu, żeby Cię porwać. -Nie zabić? -To potem -Ah. – westchnęła – w takim razie zjem jeszcze jednego cukierka. ------------------------------------------------------------------------------------
A jakie jest Wasze postanowienie noworoczne? Ja obejrzę więcej filmów. I..... A Wy? |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tu bywam
Tagi
|