Wpisy z tagiem: taniec indyjski

wtorek, 14 września 2010

“My hips they lie 'cause in reality I'm shy, shy, shy
But when I trip on my feet
Look at the ground
The words are, written in the dust “

(Lykke Li – Dance dance dance)

----------------------------------------------

Światło reflektora zmienia wiele.

Jesteś widzem. Kieruje ono twój wzrok tam, gdzie dzieją się rzeczy najważniejsze. Dostrzegasz ruch, emocje, magię. Magiczny staje się kurz, który wzbija w powietrze stopa tancerza. Nie potrzeba dymu, fajerwerków, powiewających chust i petard.

Światło reflektora zmienia wiele.
Grubą w chudą, małą w wyższą, pryszczatą w ładną
Zamienia ciemność w jasność. Zamienia dźwięki w muzykę.
Zamienia kroki w taniec

Gdy jesteś tancerzem, bardzo go potrzebujesz. Oczywiście, że możesz tańczyć wszędzie, bez światła, dla samego siebie.

Jednak gdy dotykasz stopą suchych desek sceny, słyszysz dobrze znany Ci rytm, oślepia Cię blask reflektora… nagle wszystko się zmienia
Zapominasz o tym, że stoisz na drewnianej podłodze, że jest zima, jak wiele masz problemów, że codzienność jest zszarzała.

Twoja myśli natrafiają na tajemny szlak w powietrzu. Podąża za nimi noga, ręka, tors, głowa. Słyszysz muzykę.

Widzisz kolor inny niż codzienność
Nic nie widzisz.

Jesteś w innym świecie. Witaj w moim świecie. Tutaj wszystko jest inne. Prześwietlone przez reflektor.

Pamiętam pierwszy raz w tym świetle. Wtedy byłam nikim. Szarą, myszowatą myszą w wielkich, grubych okularach, które owszem, były modne. Tylko że nie w tym czasie  i nie w tym miejscu na świecie.

Przez 3 minuty i 40 sekund (pamiętam ten czas dokładnie) udawałam indyjską pannę młodą, która przygotowuje się do ceremonii. Z radością czeka na ukochanego. Którego nie było.
Udawanie wesołej zawsze dobrze mi wychodziło. Choć moja mama do końca twierdziła, że mój uśmiech nigdy nie był wystarczająco hollywoodzki. . .

Z pierwszego występu pamięta się tylko światło i kurz. Uczucie radości po. I uczucie smutku w kolejnym po. Czyli po zejściu ze sceny.

Wtedy są dwie drogi: iść za światłem reflektora, mimo że ta droga jest ciemna, lub iść ku światłości w rzeczywisty świat.
Nie daj się oszukać. Rzeczywisty świat jest tylko fikcją

A gdy zaprzyjaźnisz się z reflektorem lepiej… zobaczysz, jak wiele więcej jest on w stanie dać Ci później. Nie tylko 4 minuty stresu wśród kurzu.
Światło reflektora zamienia w pozbawioną kompleksów, uśmiechniętą tancerkę.

Zmieniasz stroje, biżuterię, miny

Z czasem uczucia i słowa tańczone w jego świetle stają się prawdziwe. Nagle jesteś indyjską księżniczką.
Zmieniasz wygląd, zachowanie, ruchy. Stajesz się dziewczyną podążającą za myślami na scenie.

Czy zmieniasz się w kogoś innego… czy odnajdujesz siebie na nowo?

 

Różę, którą Ci podarował najwierniejszy fan - zasuszasz na pamiątkę.

Lubisz ją stawiać w pobliżu lampy.

Jest jak Ty w świetle reflektora.

 

 

 

Róża kiedyś się rozsypie.

(Tak, zapraszam na występy :) )